Menu

.

- Ukradłeś mi mamę! - Jak to mimamę? - Nie, MI MAMĘ! - No, a nie tak mówię?

Po co kolejny blog parentingowy?

mimamma

Odkąd pamiętam to co jakiś czas w moim życiu pojawiał się ktoś kto twierdził, że ja to mam lekkie pióro i powinnam pisać. Pisać cokolwiek to tak nie bardzo, a, że Pan Bóg nie żonglował talentami, pasjami czy zainteresowaniami w moim kierunku to też niby o czym miałabym pisać? 

Próby odnalezienia w sercu jakiejś iskry do tańca, fotografii, malowania zwykle kończyły się podsumowaniem mych osiągnięć przez moją najukochańszą mamcię dobrze znanymi mi słowami:
"Ty to do wszystkiego masz słomiany zapał". No i fajnie. Jakoś pogodziłam się z tym, że widocznie jestem tak zwanym "beztalenciem" i nawet przez chwilę myślałam, że to też sztuka - nie mieć żadnych zainteresowań? Brawo ja!
Myślałam, że nigdy tej iskry w sercu nie poczuję, ale kiedyś pojawiło się takie przyjemne ciepło, coś jakby motylki...?
Ja, młoda mama w poszukiwaniu wrażeń mieszkając w obcym mieście wertowałam internet i tak trafiłam na bloga paretingowego (nie powiem czyj był to blog, przynajmniej nie teraz).
Czytałam i czytałam, i czytałam, i byłam coraz bardziej zafascynowana.
Pod którymś postem dyskusja, zażarta, ale hejt nie był wtedy tak powszechny, była to kulturalna wymiana poglądów. I wtedy pod jednym z moich komentarzy przecztałam, że mam lekkie pióro i powinnam założyć bloga. Aż mnie ciarki przeszły, bo może ja też bym mogła pisać? Serio?
Pisać o macierzyństwie? O miłości tak ogromnej, że jesteś dla niej poświęcić autentycznie wszystko? O trosce, którą stale odczuwa matczyne serce? O tym okropnym ciągłym strachu, który jak cień stoi za Tobą przez całe życie przypominając, że tam gdzieś biega Twoje serce, a Ty nie jesteś w stanie ochronić go przed całym złem, które trawi nasz świat..? Mam pisać o odkrywaniu świata w zupełnie nowym wymiarze, o bajkach opowiadanych na poczekaniu w kolejce na poczcie, o malutkich rączkach, które szukają właśnie mojej dłoni? O tym, że żaden mędrzec nie określił miary miłości rodzica do dziecka? O żalu, ktory czuję, że czas ucieka nam przez palce, a my tylko dokładamy im świeczek na torcie coraz więcej? Przecież dopiero co się urodzili! O ząbkowaniu, kupach, pogryzionych sutkach, cesarskim cięciu i nieprzespanych nocach? O skrajnych emocjach - miłości na granicy szaleństwa? O samotności, zaniedbanych znajomych, utraconej figurze, dodatkowych siwych włosach? 

Jeżeli dotrwałaś do tego momentu oznacza, że osiągnęłam swój pierwszy, mały sukces. Jeżeli dotrwałaś to wiedz, że chcę do Ciebie pisać. Życz mi powodzenia, bo nie łatwo wybić się, gdy w sieci jest tyle fantastycznych blogerek! Na szczęście internet jak wszechświat nie ma ograniczeń ilościowych, więc może jak się troszkę porozpycham łokciami to a nuż ktoś mnie usłyszy? Zmieszczę się? 

Jestem Ania, jestem mamą, jestem tu dla Ciebie

© .
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci